W niedzielnym meczu było wszystko. Walka do upadłego, o czym świadczą rozerwane koszulki i urazy. Dużo bramek, ale i błędów, które je sprokurowały, ale przy szybko toczącym się spotkaniu i doświadczonych zawodnikach z przeszłością ekstraklasową, którzy aspirują do awansu, nie mogło być inaczej.
Liderem po tej kolejce pozostaje Górnik Łęczna (42 pkt.). Na drugim miejscu plasuje się Arka Gdynia, która ma tyle samo punktów co trzeci GKS Bełchatów (37) GieKSa ma czwarte miejsce (33 pkt.). W następnym meczu GKS zagra na wyjeździe z Miedzią Legnica. Spotkanie odbędzie się 29 marca o 17:30.
GKS Katowice - GKS Bełchatów 2-2 (1-2)
1-0 - Gancarczyk, 31 min
1-1 - Basta, 41 min
1-2 - Szymański, 43 min
2-2 - Gancarczyk, 67 min
GKS Katowice: Dobroliński - Chwalibogowski, Kamiński, Napierała, Czerwiński - Duda (65. Zieliński), Cholerzyński - Gancarczyk, Fonfara, Wróbel - Skrzypczak (46. Pitry). . Trener:Kazimierz Moskal
GKS Bełchatów: Malarz - Basta, Wilusz, Baranowski, Norambuena, Baran, Szymański (77. Prokić), Mateusz Mak (69. Wroński), Wacławczyk (55. Sawala), Michał Mak, Turkovs.
Sędziował: Marek Opaliński (Legnica)
Żółte kartki: Czerwiński / Baranowski, Sawala
źródło:http://www.gkskatowice.eu/